Strona główna » Blog » Zrozum » Wewnętrzne dziecko w Bliźniętach: Kurz po nowiu opadł. Czas na prawdę

•

Wewnętrzne dziecko w Bliźniętach: Kurz po nowiu opadł. Czas na prawdę

Nów w Bliźniętach otworzył piętnastego czerwca pewne drzwi, ale prawdziwa integracja dzieje się właśnie teraz. Kiedy gasną wielkie nagłówki o kosmicznym resecie, zostajesz Ty i Twoja głowa.

Dorosłość w dzisiejszym świecie zmusiła nas do bycia ekspertkami absolutnie od wszystkiego. Od wytyczania kariery, przez dobór idealnej diety, aż po geopolitykę i skomplikowane algorytmy. Jesteśmy potwornie zmęczone ciągłym udawaniem, że wszystko doskonale wiemy i rozumiemy. Ten wpis to oficjalne zwolnienie z tego wyczerpującego obowiązku, wystawione i podpisane prosto przez Twoje wewnętrzne dziecko.

Filar pierwszy: Dorosły terror wiedzy kontra święta ciekawość dziecka

Dorosły człowiek ubezpieczony na każdym kroku lękiem potrzebuje wiedzieć wszystko na pewno, żeby poczuć się chociaż odrobinę bezpiecznie. Chce gotowych odpowiedzi, żelaznych definicji i ostatecznych wyroków. Tymczasem wewnętrzne dziecko, zasilane energią Bliźniąt, zupełnie nie potrzebuje definicji. Ono chce po prostu doświadczać.

Kiedy na siłę zmuszasz się do bycia wszechwiedzącym autorytetem, Twój organizm tkwi w ciągłym napięciu. Jesteś w trybie nieustannej walki i obrony własnego zdania. Generuje to ogromne fizyczne obciążenie. Najbardziej uwalniające zdanie, jakie możesz podarować swojemu ciału, brzmi: „Nie wiem. Sprawdźmy to”. Przynosi ono natychmiastowy fizyczny opad napięcia prosto z Twoich barków.

Filar drugi: Kim jest Twoje wewnętrzne dziecko z poziomu Bliźniąt?

Zazwyczaj słysząc hasło „wewnętrzne dziecko” widzimy zagubioną dziewczynkę, która płacze w kącie i potrzebuje tylko bezpiecznego utulenia. Taka energia to domena Raka. Bliźnięta to zupełnie inna bajka.

To dziecko, które z wielką ekscytacją rozbiera stare radio na części pierwsze, żeby zobaczyć co dokładnie ukryto w środku. To bystry umysł, który zadaje pięć razy pod rząd pytanie „dlaczego”. Nie robi tego po to, by Cię zirytować, ale dlatego, że otaczający świat jest dla niego jednym wielkim fascynującym labiryntem.

Gdzie w Twoim życiu zabiłaś tę czystą pierwotną ciekawość na rzecz postawy „tak po prostu wypada”, „tak trzeba” albo „to się w ogóle nie opłaca”? Kiedy przestałaś robić nowe rzeczy tylko dlatego, że są fascynujące, a zaczęłaś wybierać wyłącznie te, które uznałaś za maksymalnie produktywne?

Praktyka: Krótkie pytania w splot słoneczny

Oto cztery pytania zadane z perspektywy Twojej wewnętrznej dziewczynki. Nie wymagają one logicznej i mądrej odpowiedzi. Pozwól po prostu, by poruszyły coś głęboko w Twoim brzuchu.

  • Z jakiej dziedziny swojego życia musisz natychmiast przestać robić doktorat i po prostu zacząć się nią bawić?
  • Kiedy ostatnio zrobiłaś coś tak fatalnie i nieporadnie jak robi to maluch, który dopiero uczy się chodzić i miałaś z tego ogromną frajdę?
  • O co Twoje wewnętrzne dziecko zapytałoby Cię dzisiaj, gdyby zobaczyło Twoją minę podczas bezmyślnego scrollowania telefonu?
  • Jakie Twoje sztywne przekonanie o tym, że zawsze doskonale „wiesz jak jest”, najbardziej ogranicza dzisiaj Twoją prawdziwą wolność?

Pozwól sobie dzisiaj na niewiedzę. Przestań być ekspertem, a znów stań się radosnym odkrywcą.


Tagi ✤ Kategorie


Najnowsze wpisy: